Groby Olbrzymów w Poddąbiu – dwa tajemnicze głazy w nadmorskim lesie
Groby Olbrzymów w Poddąbiu – dwa zachowane głazy ukryte w nadmorskim lesie.

W skrócie →

W lesie niedaleko Poddąbia znajdują się dwa tajemnicze głazy nazywane Grobami Olbrzymów lub Głazami Gotów. Badania archeologiczne, dawne mapy i lokalne legendy prowadzą nas niemal dwa tysiące lat wstecz. Czy był tu kamienny krąg Gotów, miejsce dawnych obrzędów, a może pozostałość jeszcze starszej konstrukcji? Zaglądamy do źródeł i przedwojennego Neu-Strand, szukając odpowiedzi.

Kilkaset metrów od spokojnego nadmorskiego Poddąbia znajduje się miejsce, które łatwo ominąć. Nie prowadzi do niego monumentalna brama, nie zobaczymy tutaj ruin zamku ani wielkiego stanowiska archeologicznego. Wśród drzew leżą dwa potężne głazy.

Dziś nazywane są Grobami Olbrzymów, Głazami Gotów, a w lokalnych przekazach również Zatopionymi Dzwonami.

Na pierwszy rzut oka to tylko kamienie.

Kiedy jednak zajrzymy do starych map, opracowań archeologicznych i historii Pomorza, zaczyna się opowieść prowadząca prawie dwa tysiące lat wstecz. A być może jeszcze dalej.

Czy w lesie pod Poddąbiem rzeczywiście znajdował się pradawny grobowiec? Czy kamienie pozostawili Goci? Dlaczego archeolodzy znaleźli tutaj ceramikę, ale nie odkryli ludzkich szczątków?

I skąd wzięła się niezwykła nazwa Groby Olbrzymów?

Poddąbie, zanim stało się nadmorskim letniskiem

Dzisiejsze Poddąbie kojarzy się przede wszystkim z klifowym wybrzeżem, lasami i spokojnymi wakacjami nad Bałtykiem. Historia tej okolicy jest jednak znacznie starsza niż współczesna miejscowość.

Na dawnych niemieckich mapach topograficznych Poddąbie występuje jako Neu-Strand.

Jednym z najciekawszych dokumentów dotyczących okolicy jest arkusz niemieckiej mapy topograficznej Meßtischblatt 214 Neu-Strand w skali 1:25 000.

Mapę opracowano w 1889 roku, a wydano w 1890 roku. Zachowany egzemplarz z lat 30. XX wieku znajduje się obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Szczecinie.

To niezwykle szczegółowe źródło. Mapy Meßtischblatt powstawały przede wszystkim dla potrzeb administracyjnych i wojskowych, dlatego bardzo dokładnie odwzorowywały drogi, lasy, zabudowę i ukształtowanie terenu.

Patrząc na dawny Neu-Strand, oglądamy więc krajobraz Poddąbia sprzed ponad stu lat.

Groby Olbrzymów w Poddąbiu na rekonstrukcji historycznej mapy Neu-Strand
Rekonstrukcja historycznej mapy okolic Poddąbia (dawniej Neu-Strand) z zaznaczoną lokalizacją Grobów Olbrzymów.

Poddąbie z lotu ptaka w 1937 roku

Jeszcze bardziej niezwykłym dokumentem jest zachowane niemieckie zdjęcie lotnicze Neu-Strand z września 1937 roku.

Fotografia znajduje się obecnie w zbiorach niemieckiego Bundesarchiv i została udostępniona również w Wikimedia Commons.

Widać na niej zupełnie inne Poddąbie – niewielką osadę otoczoną rozległymi terenami leśnymi i rolniczymi.

To świat sprzed współczesnych ośrodków wypoczynkowych, pensjonatów i zabudowy turystycznej.

Poddąbie Neu-Strand na niemieckiej fotografii lotniczej z 1937 roku
Poddąbie, wówczas Neu-Strand, na cyfrowej rekonstrukcji fotografii lotniczej z 1937 roku. Opracowanie na podstawie materiału archiwalnego Bundesarchiv, Bild 196-01367.

I właśnie gdzieś w tym krajobrazie od dawna znajdowały się kamienie, które z czasem zaczęto otaczać legendami.

Groby Olbrzymów ukryte w lesie

Miejsce znajduje się w lesie w okolicy Poddąbia, niedaleko trasy prowadzącej w kierunku Dębiny.

Nie spodziewajmy się Stonehenge.

Do naszych czasów przetrwały przede wszystkim dwa duże głazy, które lokalnie nazywano Grobami Olbrzymów albo Zatopionymi Dzwonami.

Nazwa brzmi jak początek legendy.

I prawdopodobnie właśnie tym była.

W wielu regionach Europy dawne konstrukcje z wielkich kamieni przypisywano olbrzymom. Dla ludzi żyjących setki lat później trudno było wyobrazić sobie, w jaki sposób ich przodkowie mogli przemieszczać głazy ważące wiele ton.

Powstawały więc historie o olbrzymach, diabłach, zaklętych rycerzach i skamieniałych przedmiotach.

W Poddąbiu przetrwały Groby Olbrzymów i Zatopione Dzwony.

Ale pod legendą kryje się prawdziwa archeologia.

Czy byli tutaj Goci?

Jedna z obecnie przyjmowanych interpretacji wiąże miejsce z kulturą wielbarską, rozwijającą się na Pomorzu w pierwszych wiekach naszej ery.

Kultura wielbarska jest ściśle związana z dyskusją archeologów dotyczącą obecności i migracji Gotów i Gepidów.

Według regionalnych opracowań pozostałości kamiennych konstrukcji w okolicy Poddąbia i Dębiny mogą być związane właśnie z tym okresem.

Podobne stanowiska znamy z innych części Pomorza.

Najbardziej spektakularnymi przykładami są kamienne kręgi w Odrach, Węsiorach czy Grzybnicy. W ich przypadku mamy całe zespoły archeologiczne składające się z kręgów, kurhanów i pochówków.

W Poddąbiu sytuacja jest znacznie bardziej zagadkowa.

Pozostały właściwie tylko kamienie.

Archeolodzy wchodzą do lasu

Szczególnie interesujący epizod miał miejsce w 1979 roku.

Według regionalnych opracowań archeolodzy ze Słupska prowadzący badania pod kierunkiem prof. Tadeusza Malinowskiego odkryli w tym miejscu pozostałości mniejszego kręgu kamiennego.

Krąg miał być otwarty od strony morza.

Znaleziono również fragmenty naczyń glinianych.

I tutaj historia robi się naprawdę interesująca.

Nie znaleziono ludzkich szczątków

Jeżeli były to „groby”, należałoby spodziewać się pochówków.

Tymczasem podczas opisywanych badań nie odkryto szczątków ludzkich.

Nie oznacza to automatycznie, że nigdy ich tam nie było. Stanowisko mogło zostać wcześniej naruszone, pochówki mogły znajdować się w innym miejscu albo konstrukcja wcale nie musiała być grobem.

Dlatego nazwa „Groby Olbrzymów” powinna być traktowana przede wszystkim jako tradycyjna nazwa miejsca, a nie dowód jego pierwotnego przeznaczenia.

I właśnie tutaj zaczyna się największa zagadka Poddąbia.

Krąg Gotów czy znacznie starszy grobowiec?

Istnieje jeszcze druga interpretacja.

Niemiecki archeolog Ernst Sprockhoff, jeden z najważniejszych badaczy megalitów na terenie Niemiec i dawnego Pomorza, uwzględnił w swoim monumentalnym „Atlas der Megalithgräber Deutschlands” stanowisko związane z tą okolicą.

Zachował się plan wykonany w latach 30. XX wieku przedstawiający dwa duże bloki kamienne.

Sprockhoff rozpatrywał je w kontekście pozostałości grobowca megalitycznego.

Jeżeli ta interpretacja byłaby prawidłowa, historia miejsca mogłaby być znacznie starsza niż obecność Gotów na Pomorzu.

Grobowce megalityczne w tej części Europy powstawały bowiem tysiące lat wcześniej.

Problem polega na tym, że źródła nie pozwalają dziś bezpiecznie postawić znaku równości pomiędzy wszystkimi wzmiankami.

W materiale dotyczącym atlasu Sprockhoffa pojawia się także nazwa Schönwalde, podczas gdy historyczną nazwą Poddąbia na mapach jest Neu-Strand.

Dlatego zamiast efektownej, ale nieudowodnionej tezy, pozostaje fascynujące pytanie:

czy w Poddąbiu mamy pozostałość kręgu związanego z kulturą wielbarską, fragment znacznie starszej konstrukcji megalitycznej, czy ślady różnych okresów historii nałożone na siebie?

Na obecnym stanie źródeł nie da się tego rozstrzygnąć bez zastrzeżeń.

Dwa kamienie i dwa tysiące lat historii

Wyobraźmy sobie jednak tę okolicę około dwóch tysięcy lat temu.

Nie ma jeszcze Poddąbia. Asfaltowe drogi i pensjonaty pojawią się tutaj dopiero wiele stuleci później. Nie istnieje również dzisiejsza promenada. Jest za to Bałtyk, las i kilka niewielkich osad.

Przez Pomorze przemieszczają się grupy ludności należącej do kultury wielbarskiej. Powstają cmentarzyska, kurhany i kamienne kręgi.

Kamień nie jest przypadkowym elementem krajobrazu.

Kamień mógł wyznaczać miejsce pochówku. Mógł również stanowić granicę przestrzeni obrzędowej. Bywał też częścią kręgu, w którym spotykali się żywi.

A później wszystko znika.

Mijają setki lat.

Pozostają kamienie.

Ludzie przestają pamiętać, kto je ustawił i dlaczego.

I wtedy rodzi się legenda.

Skąd nazwa „Zatopione Dzwony”?

Obok nazwy Groby Olbrzymów funkcjonuje jeszcze bardziej niezwykłe określenie – Zatopione Dzwony.

Trudno dziś oddzielić najstarszą warstwę lokalnego przekazu od późniejszych interpretacji. Sama nazwa doskonale pokazuje jednak mechanizm powstawania legend.

Gdy pierwotne znaczenie kamieni zostało zapomniane, kolejne pokolenia próbowały je wyjaśnić.

Ich kształt, położenie albo przekazy ustne mogły kojarzyć się mieszkańcom z dzwonami.

I tak archeologiczny obiekt otrzymał drugie życie – już nie jako miejsce dawnych obrzędów, lecz element lokalnego folkloru.

Poddąbie sprzed wojny

Stare mapy i zdjęcia pozwalają spojrzeć na całą historię z jeszcze innej perspektywy.

Na mapie Meßtischblatt Neu-Strand z końca XIX wieku doskonale widoczny jest dawny układ dróg, lasów i zabudowy.

Z kolei fotografia lotnicza z 1937 roku pokazuje krajobraz tuż przed II wojną światową.

Porównanie tych materiałów ze współczesną mapą jest fascynujące.

Linia brzegowa pozostaje punktem odniesienia.

Las nadal dominuje nad krajobrazem.

Zmieniła się natomiast miejscowość.

Neu-Strand stało się Poddąbiem.

Powstały nowe drogi i zabudowa.

Przyjechali turyści.

A dwa stare kamienie nadal pozostały w lesie.

Nadmorski las w Poddąbiu w okolicy Grobów Olbrzymów
Nadmorski las w Poddąbiu. Wśród podobnych leśnych krajobrazów ukryte są Groby Olbrzymów – tajemnicze głazy związane z dawną historią tych terenów. Fot. Jarosław Szczepaniak, CC BY-SA 3.0.

Jak znaleźć Groby Olbrzymów w Poddąbiu?

Groby Olbrzymów znajdują się w lesie w rejonie Poddąbia i drogi prowadzącej w kierunku Dębiny.

Najlepiej potraktować poszukiwanie tego miejsca jako krótki spacer historyczny.

Nie oczekujcie dużego stanowiska archeologicznego. Największą wartością tego miejsca jest świadomość, że oglądamy pozostałość krajobrazu, który przez setki lub tysiące lat zmieniał swoje znaczenie.

Przed wyjściem warto sprawdzić aktualny przebieg szlaków i dróg leśnych. W lesie należy poruszać się po udostępnionych trasach i nie ingerować w stanowisko.

Kamieni nie należy przesuwać, odkopywać ani „sprawdzać”, co znajduje się pod nimi.

Archeologia najbardziej nie lubi łopaty w rękach ciekawskiego turysty.

Czy Groby Olbrzymów naprawdę są grobami?

To najprostsze pytanie i jednocześnie takie, na które najtrudniej odpowiedzieć.

Nie wiemy tego z całkowitą pewnością.

Tradycyjna nazwa sugeruje pochówek.

Jedna interpretacja archeologiczna łączy kamienne pozostałości z kulturą wielbarską i obecnością ludności utożsamianej z Gotami.

Starsze badania i atlas Sprockhoffa otwierają natomiast możliwość interpretowania dwóch głazów jako pozostałości konstrukcji megalitycznej.

Podczas badań przypisywanych zespołowi prof. Tadeusza Malinowskiego znaleziono kamienny krąg i fragmenty ceramiki, ale nie znaleziono szczątków ludzkich.

To właśnie sprawia, że miejsce jest tak interesujące.

Nie wszystko zostało wyjaśnione.

Legenda kontra archeologia

W opowieściach dotyczących Grobów Olbrzymów można znaleźć znacznie bardziej sensacyjne historie – o składaniu ofiar, ogromnych ogniskach czy niezwykłych obrzędach.

Problem w tym, że powtarzanie legendy nie zamienia jej w fakt archeologiczny.

Dlatego warto rozdzielić dwie rzeczy.

W okolicy zachowały się duże głazy, a samo miejsce od dawna budzi zainteresowanie archeologów. Regionalne źródła wiążą odkryty krąg i fragmenty ceramiki z dawnym stanowiskiem archeologicznym.

Co więcej, kultura wielbarska pozostawiła na Pomorzu liczne cmentarzyska i kamienne kręgi. Okolica pojawia się również w starszych opracowaniach dotyczących megalitów.

Natomiast opowieści o konkretnych rytuałach, ofiarach czy olbrzymach pozostają legendami, dopóki nie znajdziemy potwierdzających je dowodów.

I może właśnie tak powinno pozostać.

Bo nie każda tajemnica wymaga natychmiastowego rozwiązania.

Dlaczego warto zobaczyć to miejsce?

Groby Olbrzymów nie są atrakcją, przy której spędzimy pół dnia.

Można zobaczyć dwa kamienie i po kilku minutach wrócić.

Można też zrobić coś zupełnie innego.

Stanąć w ciszy nadmorskiego lasu i uświadomić sobie, że ludzie mogli przychodzić w to miejsce prawie dwa tysiące lat temu – a być może historia kamieni sięga jeszcze wcześniejszych czasów.

Przed nami leżą te same głazy.

Zmieniły się państwa.

Zmieniły się języki.

Neu-Strand stało się Poddąbiem.

Zmieniły się drogi, domy i ludzie.

Kamienie pozostały.

I nadal nie powiedziały nam wszystkiego.

Groby Olbrzymów w Poddąbiu – najczęściej zadawane pytania

Gdzie znajdują się Groby Olbrzymów?

Znajdują się w lesie w okolicy Poddąbia, w rejonie drogi prowadzącej w stronę Dębiny. Przed wyprawą warto sprawdzić aktualną mapę szlaków i dróg leśnych.

Czy Groby Olbrzymów są prawdziwymi grobami?

Nazwa ma charakter tradycyjny. Podczas opisywanych badań archeologicznych nie znaleziono szczątków ludzkich. Stanowisko wiązano zarówno z kamiennym kręgiem kultury wielbarskiej, jak i – w starszych opracowaniach – z możliwą konstrukcją megalityczną.

Czy w Poddąbiu mieszkali Goci?

Na Pomorzu w pierwszych wiekach naszej ery rozwijała się kultura wielbarska, którą archeologia łączy z problematyką Gotów i Gepidów. Regionalne źródła przypisują pozostałości kamiennego kręgu w tej okolicy właśnie kulturze wielbarskiej.

Ile lat mają Groby Olbrzymów?

Jeżeli konstrukcja związana jest z kulturą wielbarską, jej historia może sięgać pierwszych wieków naszej ery. Jeżeli natomiast część kamieni rzeczywiście pochodziłaby z konstrukcji megalitycznej, mogłyby być znacznie starsze. Nie należy jednak przedstawiać tej drugiej możliwości jako rozstrzygniętego faktu.

Jak dawniej nazywało się Poddąbie?

Na niemieckich mapach topograficznych miejscowość występuje jako Neu-Strand. Arkusz Meßtischblatt 214 Neu-Strand opracowano w 1889 roku i wydano w 1890 roku.

Czy można zobaczyć stare Poddąbie?

Tak. Zachowała się mapa topograficzna Neu-Strand z końca XIX wieku oraz niemiecka fotografia lotnicza wykonana we wrześniu 1937 roku. Pozwalają porównać przedwojenny krajobraz z dzisiejszym Poddąbiem.

Źródła i materiały

Przy opracowaniu artykułu wykorzystano materiały Muzeum Narodowego w Szczecinie dotyczące mapy Meßtischblatt 214 Neu-Strand, zasoby Archiwum Map Zachodniej Polski, materiały Bundesarchiv udostępnione przez Wikimedia Commons, regionalne opracowania dotyczące kultury wielbarskiej oraz informacje o badaniach archeologicznych w rejonie Poddąbia.

W przypadku starszych interpretacji megalitycznych uwzględniono informacje odnoszące się do prac Ernsta Sprockhoffa i „Atlas der Megalithgräber Deutschlands”. Ze względu na rozbieżności dotyczące historycznych nazw miejscowości interpretację tę należy traktować ostrożnie.

Historia Grobów Olbrzymów nadal zawiera więcej pytań niż odpowiedzi.

Być może właśnie dlatego warto zejść na chwilę z plaży i wejść w las.

  SeoHost.pl

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone jako wymagane *