Die Glocke – tajemnicza broń Hitlera w podziemiach kompleksu Riese

W skrócie →

Die Glocke, czyli „Dzwon”, to domniemane urządzenie opracowywane przez nazistowskich naukowców pod koniec II wojny światowej. Według popularnej teorii eksperymenty miały odbywać się na Dolnym Śląsku, w pobliżu kompleksu Riese. Historia pojawiła się jednak dopiero kilkadziesiąt lat po wojnie i opiera się głównie na relacji jednego autora. W artykule oddzielamy udokumentowane fakty dotyczące Riese od późniejszej legendy o cudownej broni Hitlera.

Podziemne tunele, tajne laboratoria i broń zdolna odwrócić losy wojny. Historia Die Glocke zawiera wszystko, czego potrzebuje dobra legenda. Jej akcja rozgrywa się na Dolnym Śląsku, gdzie III Rzesza rzeczywiście prowadziła ogromne i do dziś nie w pełni wyjaśnione prace budowlane.

Czy w Górach Sowich testowano urządzenie wykorzystujące nieznaną technologię? A może Die Glocke jest współczesnym mitem zbudowanym wokół prawdziwych tajemnic projektu Riese?

Czym miała być Die Glocke?

Nazwa Die Glocke oznacza po niemiecku „Dzwon”. Według zwolenników teorii urządzenie zawdzięczało ją charakterystycznemu kształtowi.

Domniemany mechanizm miał mieć kilka metrów wysokości i być wykonany z ciężkiego metalu. W jego wnętrzu miały znajdować się dwa obracające się w przeciwnych kierunkach cylindry. Wypełniała je tajemnicza substancja określana jako Xerum 525.

Die Glocke na platformie testowej w podziemnym laboratorium projektu Riese

W zależności od wersji opowieści Die Glocke miała:

  • wytwarzać niezwykle silne pole elektromagnetyczne,
  • wpływać na grawitację,
  • umożliwiać budowę nowego rodzaju napędu,
  • powodować zakłócenia czasu,
  • być źródłem potężnego promieniowania,
  • stanowić prototyp broni masowego rażenia.

Niektórzy autorzy poszli jeszcze dalej, przypisując urządzeniu zdolność podróży w czasie albo otwierania przejść do innych wymiarów. Te najbardziej widowiskowe twierdzenia nie mają oparcia w znanych dokumentach.

Skąd pochodzi historia nazistowskiego Dzwonu?

Legenda Die Glocke nie pojawiła się bezpośrednio po zakończeniu wojny. Nie wspominali o niej alianccy śledczy, naukowcy przejęci w ramach operacji Paperclip ani znani wysocy funkcjonariusze III Rzeszy.

Historia trafiła do szerszej publiczności dopiero w 2000 roku za sprawą książki Igora Witkowskiego „Prawda o Wunderwaffe”.

Autor twierdził, że dotarł do zapisu przesłuchania oficera SS Jakoba Sporrenberga. Dokument miał opisywać tajny projekt prowadzony pod nadzorem SS. Witkowski nie opublikował jednak materiału źródłowego, na który się powoływał. Według jego relacji mógł go jedynie przeczytać i sporządzić notatki.

To kluczowy problem całej historii. Nie znamy:

  • oryginału dokumentu,
  • jego pełnej treści,
  • numeru archiwalnego,
  • potwierdzonego miejsca przechowywania,
  • niezależnej opinii badającej autentyczność materiału.

Późniejsze książki, programy telewizyjne i publikacje internetowe rozbudowywały opowieść. Nie dostarczyły jednak niezależnego dowodu potwierdzającego istnienie Die Glocke.

Projekt Riese – prawdziwa tajemnica Gór Sowich

Brak dowodów na istnienie Dzwonu nie oznacza, że cała historia została wymyślona bez żadnego kontekstu. Jej fundamentem jest rzeczywisty i gigantyczny projekt Riese.

Budowę rozpoczęto prawdopodobnie w 1943 roku. W Górach Sowich oraz pod Zamkiem Książ powstawały rozległe tunele, hale, szyby i instalacje naziemne. Przedsięwzięcie miało kryptonim „Riese”, czyli „Olbrzym”.

Do znanych części kompleksu zalicza się między innymi:

  • Włodarz,
  • Osówkę,
  • Rzeczkę,
  • Soboń,
  • Jugowice Górne,
  • Gontową,
  • podziemia Zamku Książ.

Dokładne przeznaczenie wszystkich obiektów pozostaje przedmiotem dyskusji. Jedna z najbardziej prawdopodobnych hipotez zakłada budowę chronionej kwatery dowodzenia oraz podziemnych zakładów przemysłowych.

Nie zachowała się kompletna dokumentacja projektu. Część prac nie została ukończona, a wycofujący się Niemcy mogli zniszczyć lub wywieźć wiele materiałów. Ta luka stworzyła idealne warunki do rozwoju legend.

Dowiedz się więcej: Projekt Riese – nazistowska tajemnica ukryta w Górach Sowich

Tragiczna prawda ukryta za legendą

Opowieści o cudownej broni nie powinny przesłaniać udokumentowanej historii ludzi zmuszonych do budowy kompleksu.

Przy projekcie Riese pracowali robotnicy przymusowi, jeńcy wojenni i więźniowie podobozów KL Gross-Rosen. Drążyli tunele, budowali drogi, mosty, kanalizację oraz obiekty naziemne. Praca odbywała się w skrajnie trudnych warunkach, przy niedożywieniu, chorobach i przemocy.

Według Muzeum Gross-Rosen w obozach związanych z kompleksem Riese życie straciło co najmniej 4775 więźniów. Po doliczeniu osób zmarłych w pierwszych tygodniach po wojnie liczba udokumentowanych ofiar wzrasta do 4929.

To właśnie ten fragment historii jest pewny. Riese nie było fantastycznym laboratorium z filmu science fiction, lecz również miejscem niewolniczej pracy i śmierci tysięcy ludzi.

Czy Die Glocke testowano w Ludwikowicach Kłodzkich?

Jednym z miejsc najczęściej łączonych z Die Glocke są Ludwikowice Kłodzkie. Znajdowała się tam kopalnia Wacław oraz zakłady przemysłowe działające podczas wojny.

Szczególne emocje budzi betonowa konstrukcja nazywana Muchołapką. Składa się ona z masywnych filarów połączonych u góry żelbetowym pierścieniem. Zwolennicy teorii Die Glocke uważają, że mogła służyć jako stanowisko testowe Dzwonu.

Bardziej przyziemne wyjaśnienie mówi, że konstrukcja była podstawą chłodni kominowej albo elementem instalacji przemysłowej. Nie odnaleziono na niej śladów jednoznacznie wskazujących na eksperymenty z tajną bronią.

Podobieństwo konstrukcji do stanowiska testowego jest sugestywne, ale sam wygląd nie stanowi dowodu.

Czym miała być substancja Xerum 525?

Xerum 525 to jeden z najbardziej tajemniczych elementów legendy. Substancja miała przypominać rtęć, mieć fioletową barwę i być przechowywana w pojemnikach pokrytych ołowiem.

Podczas uruchomienia Die Glocke cylindry zawierające płyn miały obracać się z ogromną prędkością. Eksperymenty rzekomo powodowały:

  • śmierć organizmów znajdujących się w pobliżu,
  • rozpad tkanek,
  • żelowanie krwi,
  • uszkodzenia roślin,
  • silne promieniowanie.

Nie istnieje jednak znana próbka Xerum 525 ani dokument laboratoryjny potwierdzający właściwości tej substancji. Nie wiadomo też, czy taka nazwa była rzeczywiście używana przez niemieckich naukowców.

Czy Die Glocke była bronią antygrawitacyjną?

Najpopularniejsza teoria przedstawia Dzwon jako urządzenie antygrawitacyjne. Obracające się cylindry miały generować efekt pozwalający zmniejszać ciężar obiektów lub wpływać na czasoprzestrzeń.

Współczesna fizyka nie potwierdza, aby podobna konstrukcja mogła wytwarzać taki efekt. III Rzesza prowadziła zaawansowane prace nad rakietami, samolotami odrzutowymi i pociskami kierowanymi, ale nie ma wiarygodnych dokumentów wskazujących na udany program kontroli grawitacji.

Warto odróżnić dwie rzeczy:

Fakt: niemieccy naukowcy opracowywali technologie znacznie wyprzedzające część ówczesnych konstrukcji wojskowych.

Hipoteza: w tajnym laboratorium powstało działające urządzenie antygrawitacyjne.

Pierwsze stwierdzenie jest dobrze udokumentowane. Drugie pozostaje spekulacją.

Co stało się z Die Glocke po wojnie?

Zwolennicy teorii proponują kilka scenariuszy. Według jednego urządzenie zostało wywiezione przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Inna wersja mówi o przejęciu go przez Stany Zjednoczone albo Związek Radziecki.

Pojawiają się również hipotezy, że:

  • Dzwon ukryto w nieodkrytej części kompleksu Riese,
  • urządzenie znalazło się w tajnym niemieckim konwoju,
  • zostało zniszczone razem z dokumentacją,
  • jego twórcy zostali zabici, aby zachować tajemnicę.

Żadnego z tych scenariuszy nie potwierdzają dostępne dowody. Brak urządzenia bywa przedstawiany jako argument świadczący o skuteczności operacji ukrywania. Takiego rozumowania nie da się jednak zweryfikować: każdy brak dowodu automatycznie staje się w nim kolejną częścią spisku.

Dlaczego legenda Die Glocke jest tak popularna?

Historia Dzwonu łączy kilka wyjątkowo atrakcyjnych elementów:

  • prawdziwy, nieukończony kompleks podziemny,
  • brak pełnej dokumentacji,
  • autentyczne tajne programy zbrojeniowe III Rzeszy,
  • zaginięcie części nazistowskich naukowców i dokumentów,
  • monumentalne budowle o niejasnym przeznaczeniu,
  • obietnicę technologii wyprzedzającej swoje czasy.

Legenda wypełnia miejsca, w których brakuje odpowiedzi. Im mniej wiadomo o pierwotnym przeznaczeniu niektórych obiektów Riese, tym łatwiej przypisać im najbardziej niezwykłe funkcje.

Die Glocke: fakt czy legenda?

Na podstawie dostępnych informacji nie można uznać istnienia Die Glocke za fakt historyczny.

Nie odnaleziono:

  • urządzenia ani jego fragmentów,
  • planów technicznych,
  • zdjęć z okresu wojny,
  • potwierdzonej dokumentacji projektu,
  • niezależnych relacji jego konstruktorów,
  • wyników badań, które opisywałyby jego działanie.

Cała rozpoznawalna historia Dzwonu prowadzi do publikacji wydanej ponad pół wieku po wojnie. Nie oznacza to, że poznaliśmy już wszystkie tajemnice Gór Sowich. Oznacza jedynie, że na obecnym etapie Die Glocke należy traktować jako legendę opartą na niezweryfikowanej relacji.

Projekt Riese był prawdziwy. Podziemne kompleksy istnieją. Wykorzystywanie więźniów zostało udokumentowane. Przeznaczenie części budowli nadal budzi pytania. Nazistowski Dzwon pozostaje natomiast efektowną hipotezą bez materialnego potwierdzenia.

Czy warto odwiedzić miejsca związane z legendą?

Góry Sowie są jednym z najciekawszych regionów dla osób interesujących się historią XX wieku. Udostępnione podziemia pozwalają zobaczyć skalę projektu Riese i warunki, w jakich prowadzono prace.

Planując wyjazd, można połączyć zwiedzanie:

  • kompleksu Włodarz,
  • podziemnego miasta Osówka,
  • sztolni Walimskich w Rzeczce,
  • Zamku Książ,
  • Ludwikowic Kłodzkich,
  • Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy.

Do nieudostępnionych tuneli nie należy wchodzić samodzielnie. Część wyrobisk jest niestabilna, zalana lub pozbawiona bezpiecznej wentylacji.

Przeczytaj również: Zamek Książ – podziemia, tajemnice i niedokończony plan Hitlera

Najczęściej zadawane pytania

Czy Die Glocke naprawdę istniała?

Nie odnaleziono wiarygodnych dokumentów, planów ani materialnych pozostałości potwierdzających istnienie Die Glocke. Historia jest traktowana jako niezweryfikowana teoria.

Gdzie miała znajdować się Die Glocke?

Najczęściej wskazuje się okolice Ludwikowic Kłodzkich oraz kompleks Riese w Górach Sowich. Żadna lokalizacja nie została jednak potwierdzona.

Do czego miała służyć Die Glocke?

Według różnych wersji miała być urządzeniem antygrawitacyjnym, nowym rodzajem napędu, źródłem promieniowania lub bronią. Są to spekulacje, a nie ustalone fakty.

Czym była Muchołapka w Ludwikowicach?

To żelbetowa konstrukcja przemysłowa, którą część autorów uznaje za stanowisko testowe Die Glocke. Bardziej konwencjonalna interpretacja wiąże ją z instalacją chłodniczą.

Czy Die Glocke była częścią projektu Riese?

Nie ma dokumentów potwierdzających taki związek. Die Glocke została połączona z Riese przez późniejszych autorów ze względu na tajemniczy charakter kompleksu i jego lokalizację.

Czy podziemia Riese można zwiedzać?

Tak. Kilka kompleksów jest dostępnych dla turystów, między innymi Włodarz, Osówka i Rzeczka. Należy korzystać wyłącznie z oficjalnie udostępnionych tras.

Źródła

  SeoHost.pl

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *